Brutalne wieści dla PiS, dobre dla Konfederacji. Najnowsza prognoza wyborcza

Dodano:
Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński, Przemysław Czarnek Źródło: PAP / Albert Zawada
Prawo i Sprawiedliwość nie tylko nie poprawia notowań, ale dalej pogłębia swój polityczny dołek – wynika z najnowszej prognozy wyborczej. Nie jest ona optymistyczna również dla obecnego obozu rządzącego, który miałby problem z utworzeniem większości.

Nową prognozę wyborczą publikuje w czwartek Onet.pl. Serwis zwraca uwagę, że zgodnie z zamierzeniem Prawa i Sprawiedliwości nowe otwarcie połączone ze wskazaniem Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera miało zatrzymać negatywne trendy sondażowe tej partii. Wyniki prognozy, jak czytamy, są jednak brutalne. Okazuje się, że formacja Jarosława Kaczyńskiego pogłębia swój polityczny dołek.

Najnowsza prognoza wyborcza: KO i PiS tracą, Konfederacja zyskuje najwięcej

Z prognozy wynika, że gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałaby je Koalicja Obywatelska. Chęć oddania głosu na to ugrupowanie deklaruje obecnie 34,5 proc, wyborców. Taki wynik oznacza spadek o 0,3 pkt. proc. w porównaniu do poprzedniego pomiaru. Taki sam spadek poparcia odnotowało Prawo i Sprawiedliwość. W tym przypadku ostateczny wynik jest jednak znacznie niższy. Z badania wynika bowiem, że partia ta może liczyć obecnie na 26,2 proc. poparcia. Jak podkreśla Onet, z każdym tygodniem PiS coraz bardziej oddala się od wyniku z poprzednich wyborów parlamentarnych. "Dziś to już ponad 9 pkt proc. mniej, a uzyskane wtedy 35,4 proc. jest obecnie kompletnie nieosiągalne" – wskazano.

Ostatnie miejsce na podium należy do Konfederacji. Chęć oddania głosu na ugrupowanie Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka deklaruje obecnie 12,9 proc. Polaków. " To największy wzrost ze wszystkich ugrupowań w stosunku do poprzedniego wskazania modelu — o 0,4 pkt proc. więcej" – czytamy.

Swoją reprezentację w Sejmie miałaby także Konfederacja Korony Polskiej. Z opublikowanych danych wynika, że partia Grzegorza Brauna, tracąc 0,2 pkt. proc. mogłaby obecnie liczyć na wynik na poziomie 8,3 proc.

W parlamencie znalazłaby się jeszcze tylko jedna partia – Nowa Lewica, na którą chce obecnie zagłosować 6,3 proc. wyborców. To o 0,2 proc. więcej niż w maju.

Poniżej progu znalazłyby się dziś: Partia Razem (3,7 proc.), PSL (2,7 proc.) i Polska 2050 (1,9 proc.).

Podział na mandaty

Taki układ sił w nowym Sejmie oznaczałby, że utworzenie jakiejkolwiek większości byłoby zadaniem niezwykle trudnym. Podział na mandaty prezentowałby się następująco:

  • Koalicja Obywatelska – 194,
  • Prawo i Sprawiedliwość – 153,
  • Konfederacja – 61,
  • KKP – 37,
  • Nowa Lewica – 15.

Oznacza to, że obóz rządzący obecnie w kraju mógłby zatem dysponować 209 mandatami, a obóz prawicowy 251.

Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...